Blachodachówka na dach
Czy jeżdżąc po Polsce rzuciło się wam w oczy coś charakterystycznego dla polskiej wsi? Oprócz psów na łańcuchach (ostatnio było o tym głośno, nawet zorganizowano manifest, w czasie którego artyści, osoby znane, ale też zwykli mieszkańcy miast przywiązywali się do łańcuchów na znak protestu przeciwko takiemu traktowaniu zwierząt), można by tu wskazać na dachy pokryte płytami azbestowymi. Taki azbestowy dach nie wygląda zbyt wesoło. Pokryty falowanymi, szarymi, często już omszałymi kawałkami eternitu (tak się te płyty nazywają) dach jest dość obskurny, zupełnie zatraca to czym dach być powinien, a mianowicie zwieńczeniem domu, zabezpieczeniem go przed niebezpieczeństwami. Solidny i ładny dach powinien dawać poczucie bezpieczeństwa. W przypadku płyt azbestowych jest zupełnie na odwrót. Nie dość, że szpeci to jeszcze zagraża zdrowiu ludzi. Po wstąpieniu do Unii Europejskiej dostaliśmy ultimatum by pozbyć się azbestu z pokryć dachowych. Powstało wiele firm, które zajmują się utylizacją tej niebezpiecznej substancji. Ale jeśli nie azbest, to co? Możliwości jest wiele, wszystko zależy od tego jakie środki możemy na to przeznaczyć, jakie obciążenia może znieść konstrukcja budynku i tak dalej. Najefektowniejsza i najtrwalsza jest oczywiście dachówka ceramiczna. Jej wadą jest cena i ciężar. Tam gdzie nie możemy pozwolić sobie na dachówkę ciekawym pomysłem mogłaby być blachodachówka, czy na przykład gont bitumiczny. Blachodachówka jest decydowanie najtańsza i bardzo lekka, co stanowi dobre rozwiązanie przy pokrywaniu dachów starych budynków. Blachodachówka wygląda całkiem efektownie, możemy wybrać ją w preferowanym kolorze, dobrać do niej systemy rynnowe, okna dachowe i w ten sposób dach zupełnie zmieni oblicze. Systemy rynnowe to element bardzo praktyczny, ale też może pełnić jak najbardziej estetyczną funkcję. Dobrze gdy systemy rynnowe są funkcjonalne, a zarazem ładne. Często firmy, które zajmują się wymianą pokryć dachowych z azbestowych na ekologiczne, zajmują się także instalacją systemów rynnowych. Miejmy nadzieję, że za kilka lat straszące azbestem dachy znikną z krajobrazu naszych wsi.
