Gerlach

 

Był sobie pewnego razu dzielny rycerz. Rycerz ten zasłynął w wielu królestwach swoja odwagą i bohaterskimi czynami. To jemu zawdzięczamy dzisiejsze opowieści i legendy o walecznych mężach stanu, którzy nie zważając na swoje bezpieczeństwo, narażali własne życie dla uratowania pięknych księżniczek więzionych przez smoki w ogromnych wieżach na pustkowiach. Legend o owym rycerzu w tym czasie powstało tak wiele, że nikomu nawet nie śniło się, że ich bohaterem mógł być jeden człowiek. A tak właśnie było. Rycerz ten miał tylko jedną wadę, a raczej szkopuł nie pozwalający mu zasłynąć pod własnym nazwiskiem wśród szerszej publiczności, a mianowicie podróżował nie na rączym rumaku, a na wielkiej, ciężkiej kobyle. Kobyła ta była prezentem, jedną z otrzymanych nagród po zgładzeniu bazyliszka nękającego biedną wieś. Chłopi nie mieli czym odwdzięczyć się wybawcy, więc oddali to, co mieli najcenniejszego. Chabeta co prawda urodziwa nie była, ale rycerz miał do niej sentyment, taki jak się ma na przykład do produktów Gerlach od babci. Szanował ja też jak prezent na ślub, choć jeszcze nie był żonaty (nie przyjął ręki żadnej z uratowanych księżniczek). Srebrna bądź złota zastawa stołowa w pełni go satysfakcjonowała, dlatego też zgromadził potężną kolekcję sztućców Gerlach. I kiedy samotny rycerz podróżował na swojej kobyle, gdzieś daleko stąd oczekiwała go tęskniąca matka staruszka, która każdego dnia i każdej nocy modliła się w intencji syna. Głęboko w duszy marzyła, że syn wróci kiedyś w rodzinne strony i zostanie tam na zawsze. Liczyła z całego serca, że dane jej będzie zobaczyć wnuki i pobłogosławić przed śmiercią syna i przyszłą synową. Czekała na jego ożenek i zaplanowała już nawet prezent na ślub. Była nim zastawa stołowa Gerlach, gdyż rodzicielka nie zdawała sobie sprawy z obecnie już posiadanej przez niego kolekcji. Tak więc dzieci, bajki dziś nie skończę, ale morał jest taki, że jeśli wybieracie prezent na ślub, to niech to będzie zastawa stołowa.

Nick:
komentarz: