Kasy fiskalne
Co jak co, ale kasy fiskalne potrafię obsługiwać chyba najlepiej w całym naszym hipermarkecie. Wydawałoby się, że nie ma w tym nic trudnego. W końcu każdy pracownik hipermarketu potrafi obsługiwać kasy fiskalne i nie ma w tym chyba jakiejś wielkiej filozofii. Ale okazuje się, że i owszem jest. Ja na przykład doskonale sobie radzę i tak samo dobrze obsługuję kasy fiskalne Innova i taksometry Poznań. Jest mi w zasadzie obojętne, które kasy fiskalne przychodzi mi obsługiwać. Ale już na przykład moi koledzy i koleżanki z pracy mają z tym pewien problem. Jeśli na przykład któreś z nich wyjątkowo sprawnie obsługuje kasy fiskalne Innova, to okazuje się, że taksometry stanowią dla niego już pewien problem. Ja się w sumie trochę temu dziwię, ale wcale nie dlatego, że dla mnie ani kasy fiskalne Innova, ani taksometry nie stanowią żadnego problemu. Chodzi o to, że dla nikogo nie powinny stanowić problemu, bo praktycznie się między sobą nie różnią. Chyba tylko marką. Tak więc musi tutaj działać jakiś mechanizm psychologiczny powodujący pewną blokadę. Niestety nie wiem co to za mechanizm, bo w moim przypadku on nie występuje. Ale psychologią też swego czasu się interesowałam i pasja poznawcza nie pozwala mi pozostawić tej sprawy niewyjaśnionej. Pomyślałam, że może mogłabym przeprowadzić z kolegami i koleżankami z pracy obsługującymi kasy fiskalne jakieś pogłębione wywiady, zebrać informacje i na tej podstawie wyciągnąć wnioski. Ale obawiam się, że może nie zgodzić się na to kierownictwo. Pewnie będą węszyć w tym jakiś spisek, a później mnie zapamiętają i będą krzywo na mnie patrzeć. Wolałabym tego uniknąć i nie psuć atmosfery w pracy. Ale może sprawa sama się jakoś wyjaśni. Może kierownictwo również zwróci na to uwagę i uzna, że jest to kwestia warta zbadania. Wprawdzie raczej nie zwrócą się z tym do mnie, ale zależy mi choćby na tym, by poznać wyniki takich badań, niekoniecznie ja muszę je przeprowadzać.
