Wszystko to co potrzebne przy szyciu
Myślałam, że jak pójdę na urlop wychowawczy, to i tak wiecznie nie będę miała czasu i będę tylko cieszyć się z czasu spędzanego z dzieckiem. Tymczasem moja córka jest niesamowicie spokojna, dużo śpi, nie marudzi – zostaje mi więc dużo wolnego czasu, nawet po sprzątaniu, gotowaniu obiadu i urządzenia do prasowania. Zaczęłam wariować, więc postanowiłam, że muszę znaleźć sobie jakieś dodatkowe zajęcie. Mama podpowiedziała mi, czym mogę się zająć, powiedziała: - Córeczko, przecież wiesz, w czym jesteś dobra, od lat interesują cię podatki, odsetki od zaległości czy coroczne maszyny do szycia. Faktycznie, od kiedy pamiętam, cała rodzina zgłasza się do mnie. Podatki to moja specjalność. Ponieważ nie chciałam jakoś specjalnie na tym zarobić, a bardziej chodziło mi zajęcie się czymś innym niż spacery i pranie śpioszków, rozesłałam do wszystkich znajomych maila o temacie: bardzo tanio pomagam - juki, podatki odsetki od zaległości, juki rozliczenia. W treści maila napisałam, że zapłatą może być własnoręcznie upieczone ciasto czy pół kilograma truskawek. To był dobry moment na takiego maila, zaczynał się luty i niektórzy zaczęli myśleć o rozliczeniu się z fiskusem. Dostałam mnóstwo odpowiedzi. Znajomi (i znajomi znajomych) pytali o podatki, o to kiedy przyjmuję, o maszyny do szycia z fiskusem, o możliwość ekspresowej pomocy i o kłopotliwe urządzenia do prasowania. W ciągu tygodnia dostałam ponad dwadzieścia zleceń. Zjadłam też sernik, jabłecznik, ciasto francuskie, tort, rogalika z marmoladą, z dwa kilogramy truskawek i litr lodów. Może jednak zacznę stosować inną walutę, zanim przestanę się mieścić w moją ulubioną spódnicę? Dzięki tym zleceniom mam codzienny kontakt z nowymi ludźmi, chodzę z nimi na spacer, rozmawiam, z niektórymi chyba się nawet zaprzyjaźnię. Jedna z moich klientek ma dziecko w wieku mojego – umawiamy się na wspólne wyjścia na spacer i do urządzenia do prasowania. I pomyśleć, że zbliżyły nas akurat juki, a nie walka o wiaderko i łopatkę w piaskownicy.
